Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Stadionowy zawrót głowy

Wróciłem niedawno z koncertu, ale nie o nim tak do końca chce napisac, tylko o pewnych obserwacjach.

Kilka miesięcy temu byłem na innym koncercie, zespołu Bon Jovi w Gdańsku. 

Ciekawy nowy stadion, fajnie rozwiazany itd... Niestety podczas koncertu przeszkadzało mi jedno - okropny pogłos uniemożliwiajacy w pełni cieszenie się muzyką (bo ta niestety była małorozpoznawalna).

Jakis czas później rozmawiałem o tym ze znajomymi, którzy byli na koncercie Depeche Mode w Warszawie na Stadionie Narodowym. Ich konkluzja była taka, że po prostu tak to jest, że na stadionach nie da się uczestniczyć w koncertach, bo dżwięk się źle rozchodzi. Byłem przekonany, że coś jest nie tak, bo jeszcze kilka lat wcześniej będąc na koncercie Genesis, gdy grali w skrajnie niekorzystnych warunkach, gdy Phil Collins złorzeczył na deszcz, mimo wszystko wydawało się, że tam koncert brzmiał dobrze. Ale wziąłem to na karb, że było to kilka lat wcześniej i może pamięć płata mi figle. I pewnie dalej żyłbym w takim przeświadczeniu, gdyby nie wycieczka do Rybnika na koncert Roda Stewarta.Tam nowy stadion, ale wybudowany w starym stylu i dźwięk był taki jak być powinien. Więc jednak to nie kwestia, że na stadionach nie da się grać dobrych koncertów, tylko defekt nowoczesnych stadionów.

Tak więc taka rada dla budujących nowe stadiony: nie łapcie się na lep nowoczesności, bo się okaże, że te nowe monstrualne budowle służyć będa mogły tylko dla imprez z kibolami w tle. Jeśli chcecie mysleć o koncertach, to one sie nie nadają. I ja już wiem, na koncerty na takich stadionach raczej wybierać sie nie będę, bo to strata czasu i pieniędzy. Może strata jednego słuchacza to niedużo, ale gdy więcej osób to zauważy, to te pomniki próżności architektów będą straszyć pustkami jedynie.