Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Koncert pod totalnym nadzorem

Niestety kolejny koncert osoby grającej w okolicach pop-rocka "siedziany". Nie wiem kto wpadl na tak bzdurny pomysł, by na tego typu koncerty na płytę wstawiać krzesła...

 

No ale nic. Zasiedliśmy. Na początku support. W zasadzie zazwyczaj nielubiana część koncertu, ale tu miał on sens. Chorwacki duet smyczkowy 2 Cellos zaczął od utworu Michaela Jacksona. Później "With or Without You" z repertuaru U2, i tak prześlizgując się po smyczkach zaczął przy kolejnych utworach wprowadzać muzyków. Highway to Hell pokazała moc jaka drzemie w tych niepozornych instrumentach. W pewnym momencie muzycy zaczęli wygrywać saturday night i na scenie przy owacjach pojawił sie we własnej osobie sir Elton John. Tak więc grupa była nie tyle supportem, co częścią koncertu. Część ludzi po tym jak pojawiła się gwiazda wieczoru nie wytrzymało i rzuciło sie pod scenę. Przez kilka pierwszych utworów pojawił się prawdziwy koncertowy klimat. Przez chwilę było, tak jak na koncertach rockowych byc powinno...

Niestety radość koncertowiczów nie trwała zbyt długo. Ochroniarze zaczęli zmuszać ludzi do powrotu na miejsca. Podobnież tak chciał organizator. Kazali nawet siadać tym co stali i bawili sie przy swoich krzesłach! Powiało troszkę motywem z akademii szkolnych. Co i rusz ktoś sie próbował wyłamać, ochroniarze interweniowali. Ale nadzszedł ten czas.... Zabrzmiały dzwięki "Don't let the sun go down on me" i tym razem 2 razy wieksza rzesza osób trafiła pod scenę i powrócił znów duch porządnego rockowego koncertu.Zastanawia mnie jedno - po co organizatorzy na koncertach tego typu sprzedaja miejsca siedzące na płytę? To jest sytuacja anormalna i ludzie to czują. Po co narzucać okowy sztuczności? Nie mam pojęcia. Sam koncert mimo tego incydentu oraz mimo starań dzwiekowców ciągle słyszalnego pogłosu (aczkolwiek było dużo lepiej niz podczas imprez sportowych, czy też występu kabaretów) można uznać za udany. Tylko po co był wprowadzany reżim? Po co próbowano sztucznie psuć atmosferę? Tego nie mogę pojąć...